opcje
Forum
drukuj
 
Idź do strony 1Idź do strony 312345Idź do strony 5Idź do strony 5
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Przychodzi facet do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwórku wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysięcy ludzi. Na korcie Federer z Roddickiem rozgrywają mecz. Idzie do kumpla i pyta:
- Stary, skąd ty miałeś tyle kasy żeby zafundować sobie to wszystko?
- A wiesz, bo mam złotą rybkę która spełnia każdemu życzenie.
- Pożycz mi ją! Jutro ci oddam!
- Dobra, tylko uważaj, ona jest mocno przygłucha, musisz do niej wyraźnie mówić.

Facet wziął rybkę i szczęśliwy wraca do domu. Postawił na stole i głośno, wyraźnie, powoli mówi do niej akcentując każde słowo:
- Złota rybko! Chcę mieć górę złota.
Rybka na to:
- OK. Idź spać a rano życzenie będzie spełnione.

Facet wstaje na drugi dzień, a tu jego dom przygnieciony przez górę błota. Chwycił rybkę, leci do kumpla i krzyczy:
- Coś ty mi dał! Chciałem górę złota a ona mi dała górę błota!
- Mówiłem ci przecież, że jest trochę głucha. Co ty niby myślałeś, że ja chciałem mieć wielki tenis?

-------

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na
ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
"robótki ręczne" - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty walisz klientom rękami ?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem :)

----

Imprezka. Standard. Nogi na stole, meczyk jakiś w telewizorze, zimne piwko w szklankach cudownie chłodzi gardła. W kącie na kanapie kumpel posuwa rytmicznie jakiegoś lachona. Wtem... Otwierają się drzwi i wchodzi żona
- Co ty, do cholery, robisz?? - ryczy wściekle.
Maz na to spokojnie
- Piwko sobie piję
- A on?
- Też piwko sobie pije
- A ten?
- Też piwko...
Jej wzrok pada na kotłującą się parkę
- A ONI??!!!
- Oni? Nie, oni nie. Wylało by im się... ;)

-------

Zchodzi powtorny raz jezus na ziemie i postanowil przekazac wszystkim radosna nowine, ze zbliza sie krolestwo niebieskie i armagedon. Rozglada sie w okolo i stwierdza ze duzo sie zmienilo od jego ostatniego pobytu na ziemi. Przechadzajac sie bronksem po nocy napotyka dwoch gosci palacych skreta przy beczce w ktorej pali sie ognisko.

Podchodzi do nich i mowi:
Jezus: Sluchajcie mam wam cos bardzo waznego do powiedzenia.

Goscie: Nie teraz - to moze zaczekac, najpierw musisz upalic z nami mordkę. I podają mu jointa zeby sie zaciagnal.

Jezus: "Buch"Ale sluchajcie to naprawde super istotny temat

Goscie: Spoko najpierw kolejka potem powiesz.

Jezus: "Buch" Nie rozumiecie to cos super waznego

Goscie: OK zaraz powiesz bo widzimy ze jeszcze troche dymu potrzebyjesz masz jeszcze joincika i nawijaj

Jezus: "Buch" Sluchajcie .... jestem .... JEZUSEM

Goscie: I O TO CHODZIŁO BRODA:)
2011-11-26 05:22
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy
drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie
łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, *****, dotknij mnie jeszcze raz to Ci przywalę!
- i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta,
że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i
pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurde, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej
ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- *****, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak
przypie*****, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale
dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś
cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś,
ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Ida do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego
w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace
naparzam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

--------

Przychodzi ślepy facet do tartaku.
- Dzień dobry chciałem podjąć tutaj pracę...
Babka patrząc w jego papiery...
- Jak pan chce pracować w tartaku skoro pan jest ślepy...
- Ja się znakomicie znam na drewnie. Po zapachu potrafię powiedzieć pani jakie to drzewo, kiedy zostało zasadzone i kiedy zostało ścięte.
Babka z niedowierzaniem podaje mu jedną deskę.
- Co pan powie na temat tej deski?
Facet wącha i mówi
- To proszę pani jest sosna zasadzona w 1980 i ścięta w 1995.
Babka sprawdza w wykazie i fraktycznie wszystko się zgadza. Wyciąga drugą.
- A ta?
Facet wącha i mówi:
- To to jest buk zasadzony w 1975 a ścięty w 1999
Babka sprawdza w zapiskach no i wszystko się zgadza.
- Jeszcze tylko jeden test i jak pan go przejdzie jest pan przyjęty.
Ściąga majtki, wyciąga kolejną deskę, pociera nią sobie krocze i podaje facetowi. Facet wącha i z niedowierzaniem:
- O rany, skąd wytrzasnęliście takie drewno. To pochodzi z kutra rybackiego zatopionego przez piratów w XVI wieku :)

-------

Pewna żona była niezadowolona ze swojego auta i w związku z tym
wierciła mężowi dziurę w brzuchu.
"Kup mi na urodziny niespodziankę, która w ciągu czterech lub mniej sekund przyspiesza do setki", prosiła. "Najlepiej w kolorze niebieskim"

Dzień urodzin zbliżał się wielkimi krokami, aż w końcu żona otworzyła prezent... Chodzą pogłoski , że mąż nie przeżył!....

Oto ten prezent:
http://img215.imageshack.us/img215/2300/beztytuupa7.png

----------

Przy barze siedzi dwóch mężczyzn. Piją równo i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stołka na podłogę i leży bez ruchu. Jego przyjaciel spogląda na barmana i mówi. I to sie nazywa siła charakteru. On zawsze wie, kiedy przestać..

-----------

Pub.Facet pyta sąsiada:
-Przepraszam.Czy mogę Panu postawić drinka? Taki Pan przystojny.
-Oh,jaki Pan sympatyczny.Jest Pan gejem?
-Nie,a Pan?
-Też nie.
-Szkoda.
-No,szkoda.

-------

pozycja "seksowa" na ropuche.
jak?
ona leży
jemu leży
ona rechocze

lub

Ona lezy, jemu stoi, Ona nie kuma... :D
2011-11-30 07:40
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Młode małżenstwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!

-------

Pewnej nocy mały chłopiec przyłapał rodziców podczas seksu i zapytał:
- Tato, co robisz mamie?
Ojciec na to:
- Synku, wkładam malutkie dziecko w mamę.
Następnego dnia ojciec wraca z pracy i patrzy, a jego syn siedzi na ganku i płacze. Ojciec siada obok niego i pyta, co się stało. Chłopiec na to:
- Wiesz tato, wczoraj w nocy włożyłeś mojego malutkiego brata w mamę, a dziś rano przyszedł mleczarz i go zjadł.

--------

Na przesłuchaniu policjant mówi
- To niech pan opowie jak to było
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie..na sucho pojechali. :D

----

Pielęgniarka do pacjenta:
- Ile pan ma lat?
- 82.
- Nie dałabym panu...
- Nie śmiałbym prosić...
2011-12-02 15:05
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, ktory siedzi przy barze mocno przygnebiony. Podchodzi wiec do niego i pyta, w czym rzecz.
- Pamietasz te sliczna dziewczyne ode mnie z pracy, z ktora chcialem sie umowic, ale nie moglem nawet do niej podejsc, bo za kazdym razem, kiedy ja widzialem, to mi stawal?
- No pamietam.
- W koncu zebralem sie na odwage i poprosilem, zeby sie ze mna umowila. I ona sie zgodzila.
- Super! To kiedy randka?
- Bylismy umowieni dzis wieczorem. Ale balem sie, ze znow mi stanie. Wiec przykleilem go sobie plastrem do nogi, zeby w razie czego nie bylo widac.
- No i dobrze! Gdzie problem?
- Poszedlem do niej, zadzwonilem, a ona otworzyla w takiej cieniutkiej,przezroczyst ej sukience...
- No i...?!
- Kopnalem ja w twarz...

------

żona z mężem jedzą zupę i kobieta przypadkiem się oblała.
mówi do męża:
-No nie, wyglądam jak świnia!
-No, i jeszcze się zupą oblałaś... :)

-------

Sprawa w sądzie. 10-letni chłopiec jest podejrzany o gwałt na dojrzałej 30-letniej kobiecie. Adwokatka mówi do sędziego:
- Wysoki sądzie! To jest fizycznie niemożliwe, żeby taki mały chłopiec zgwałcił tak dojrzałą kobietę!
- Proszę mi tu nie wygłaszać żadnych pseudonaukowych teorii - mówi sędzia. - W sądzie liczą się dowody!
Adwokatka podchodzi więc do chłopca, zdejmuje mu spodnie i bierze jego penisa w rękę ze słowami:
- Czy to maleństwo byłoby w stanie dokonać gwałtu??!!
A chłopiec do niej:
- Niech pani go puści bo przegramy sprawę... :P

------

Basia była fanką trójkątów. Prawie codziennie przyprowadzała jakaś kobietę do ich sypialni i razem zajmowały się jej mężem. Pewnego dnia postanowiła, że tym razem ona chce być w centrum uwagi i przyprowadziła mężczyznę... I tak oto poznała co to samotność w łóżku. :D
2011-12-05 07:56
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Idzie sobie dziewczyna z wielkim biustem. Podchodzi do nie facio:
- Daj ugryźć cycucha...
- Wynocha!
- Dam stówę.
- Uciekaj bucu!
- Tysiąca...
- Won!
- Pięć tysięcy!
I tu się laseczka zadumała. „Pięć tysiaków piechotą nie chodzi..."
- Chodź do bramy.
Poszli. Podniosła bluzkę. Facio zaczął miętosić biust. Mija kilka minut.
- No gryź, na co czekasz?!
- Kurde, 5 tysiów... drogo... :P

------

> > Rozmowy Warszawskiej Policji
> > > > >
> > > > > Niech jakiś wolny radiowóz pojedzie do parku. Lata tam jakaś goła
> > > baba.
> > > > > Tylko nie pojedźcie, tak jak ostatnio, wszyscy na raz!!!
> > > > >
> > > > > Podjedz ul. Poselską, tam jakieś dzieciaki rzucają petardy.
> > > Wytłumacz
> > > im,
> > > > > gdzie mają sobie je wsadzić.
> > > > >
> > > > > 51, jak będziesz wolny, to podjedź do parku. Tam w krzakach jest
> > > > > jakaś para.
> > > > > Podejdź dyskretnie i posłuchaj, czy ta pani mówi, że jej dobrze,
> > > czy
> > > może
> > > > > krzyczy ratunku.
> > > > >
> > > > > Jakiejś kobiecie wyrwali dziecko z wózka i bawią się w berka.
> > > > >
> > > > > Przyślij mi tu grupę, bo na ulicy leży facet i wygląda, że mu coś
> > > > > strzeliło
> > > > > do głowy. Co takiego !? Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na
> > > > > dwie kule
> > > > > kaliber 9mm.
> > > > >
> > > > > Podjedź pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i biją
> > > ich
> > > > > chuligani. Trzeba im pomóc.
> > > > >
> > > > > Na placu Zgody stoi czerwony Zaporożec z niemieckimi znakami
> > > bojowymi,
> > > > > zobacz co to jest.
> > > > >
> > > > > Chciałbym przypomnieć, że nie wolno używać słów przez
> > > radiostację! To
> > > jak
> > > > > mam mówić?
> > > > >
> > > > > Przed chwilą sprzed komisariatu skradziono radiowóz, oznakowany.
> > > Wygląda
> > > > > tak, jak każdy inny.
> > > > >
> > > > > Jakiś nachlany łazi, samochodom w jeździe przeszkadza. Nadaj mu
> > > kierunek.
> > > > >
> > > > > Ostrobramska przy P.C.O, na pasie zieleni leży. Tu trzeba trójek.
> > > > > ("trójki"
> > > > > - 3033 - policyjna Nyska do zbierania pijaków, zawozi ich do izby
> > > > > wytrzeźwień). Trójki? Tak, zgłaszam się. Podjedz i zabierz
> > > leżaczka do
> > > > > Betlejem. No cóż, taki los taksówki bagażowej... Smile
> > > > >
> > > > > Jagiellońska 42, mają gwałcić, zdążyła przedzwonić.
> > > > >
> > > > > Przy mieszkaniu leży i śpiewa. Może artysta? Sprawdź, czy go do
> > > > > izby, czy na
> > > > > festiwal.
> > > > >
> > > > > Podjedź, tam jest kolizja i winny jest, ale się nie zgadza, chce
> > > policji.
> > > > > Przynajmniej za 500. Zobacz tego pana i sprawdź, czy ma prawo
> > > > > jazdy. Pisz: 9
> > > > > kwietnia, ul. Chałubińskiego, 1.5 promila, zabrane prawo jazdy i
> > > zaraz
> > > > > potem, w maju w Wołominie, 1.1 promila, zabrane drugie prawo
> > > > > jazdy. Może ma
> > > > > fabrykę?
> > > > >
> > > > > Podaję komunikat za pojazdem: Mercedes pięćsetka, czarny, numer
> > > > > rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina.
> > > > > No, no, nie
> > > > > mów tak, oni maja lepszą łączność z nami niż my ze sobą.
> > > > >
> > > > > Podjedź na Wiatraczną , tam jakiejś kobiecinie wybili szybę i
> > > > > sprawcy ponoć
> > > > > są w parku i ona ci wskaże. Wiatraczna w penetracji wynik
> > > negatywny.
> > > > > Pouczono: do szklarza.
> > > > >
> > > > > Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam
> > > czekają już 3
> > > > > godziny! Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzynę tramwajem. Gdzie
> > > stoisz
> > > ?
> > > > > Nie wiem, nigdy tu nie byłem.
> > > > >
> > > > > Przy Belwederskiej jest konkurs na najlepszego policjanta,
> > > bodajże z
> > > ruchu
> > > > > drogowego, tam są próby kierowania ruchem i korek się robi
> > > straszny.

-----

Przychodzi wielki jak tur, napakowany, cały w dziarach, kierowca
>> >polskiego
>> >TIR'a do domu publicznego. Burdel-mama prawie zemdlała jak go
>> >zobaczyła.
>> >Długo się zastanawiała czy dać mu jakąś swoją dziewczynę. Ale
>> >myśli sobie:
>> >- pieniądz to pieniądz, osobiście go przyjmę.
>> >Na wszelki wypadek wzięła jednak dwa pudełka wazeliny. Polski
>> >kierowca TIR'a
>> >zaczyna się rozbierać. Zdejmuje t-shirt'a a tam muskuły jak u
>> >Pudzianowskiego, tors jak u Schwarzenegera.
>> >Burdel-mamę ogarnął strach jak go da radę obsłużyć. Otwiera więc
>> >pudełko
>> >wazeliny i
>> >w pośpiechu smaruje się miedzy nogami. Kierowca TIR'a ściąga
>> >następnie
>> >spodnie - trach! A tam uda jak filary mostu. Burdel-mama już w
>> >totalnym
>> >szoku, więc dawaj dalej smarować się wazeliną między
>> >nogami. Kierowca zdejmuje slipy, a tam trach - penis jak u słonia!
>> >Burdel mama prawie zemdlała i w przypływie rozpaczy otworzyła i
>> >zużyła w
>> >całości drugie pudełko
>> >wazeliny.
>> >Na to kierowca TIR'a wyciąga długi łańcuch i owija nim swoje oprzyrządowanie
>> >mówiąc:
>> >- co jak co, ale w taką ślizgawicę bez łańcuchów nie pojadę! :w00t:
2011-12-08 08:21
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
16 pytań LUDZKOŚCI. Można napisać retorycznych

1. Dlaczego słońce przyciemnia ludziom skórę, a rozjaśnia włosy?
2. Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?
3. Dlaczego nie ma takich tytułów w gazetach "Wróżka wygrała w totka"?
4. Dlaczego, żeby skończyć pracę w Windows trzeba nacisnąć na "Start"?
5. Dlaczego sok cytrynowy jest robiony z koncentratu, a płyn do mycia naczyń z prawdziwej cytryny?
6. Dlaczego człowiek, który inwestuje wasze pieniądze nazywa się niszczyciel (broker)?
7. Dlaczego nie ma pokarmu dla kotów o smaku myszy?
8. Dlaczego Noe nie zabił tych 2 komarów?
9. Po co jest sterylizowana igła przy wykonaniu kary śmierci przez zastrzyk?
10. Dlaczego samoloty nie są robione z tego samego materiału, co czarne skrzynki?
11. Skoro do teflonu się nic nie przykleja, to jak przyklejono teflon do patelni?
12. Dlaczego 'kamikadze' nakładają kaski?
13. Jaki jest synonim słowa "synonim"?
14. Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?
15. Dlaczego w lodówce jest światło, a w zamrażalniku nie?
16. Kaczor Donald zawsze chodzi bez dolnej części garderoby, dlaczego więc jeżeli wychodzi spod prysznica to jest zakryty ręcznikiem?

------

Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się, że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... zdejmuje suknię... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki... :)

-------

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

-----

Przychodzi facet do sex shopu i szuka dmuchanej lali. Szuka długo, bo sprawdza różne parametry - usta, oczy, nos, włosy. Wreszcie znajduje, niesie do ekspedientki i prosi, by zapakować.
- Może pani jeszcze sprawdzić datę produkcji?
- 9 stycznia 2005 r.
- Oj niedobrze, to Koziorożec.

-----

z dedykacją do naszego 4nożnego kolegi z roku Wink
Kynolog przychodzi do znajomych którym urodziły się trojaczki. Przygląda się, przygląda, mruczy, po czym po chwili wskazuje palcem i mówi: ja bym zostawił tego :DDDD

-----

Stoi dwóch policjantów i jeden patrzy, jak pies sobie jaja liże.
-Czemu się tak patrzysz ?
-Bo też bym tak chciał...
-No co Ty - a nie bałbyś się, że Cię pies ugryzie ? :P
2011-12-13 06:01
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
W barze na szczycie wiezowca siedzi facet. Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta:
- Panie! Jak pan to zrobil?! Przeciez jestesmy z dwiescie metrów nad ziemia...
- Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ja, skacze, pedze ku ziemi i jakis metr przed nia hamuje i laduje miekko. Prosze zobaczyc...
Rzeczywiscie, jak powiedzial, tak zrobil. Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobic to samo.
Wypija tequile, skacze przez okno i...ginie na miejscu.
Wtedy barman, przecierajacy leniwie szklanke mówi do pierwszego faceta:
- Wiesz Superman, jak popijesz to niezly z ciebie burak...

-----

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym.
Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku.
Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście
kierowca-sanitariusz.
Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się
dłońmi za gardło,
zaczyna charczeć i wybałuszać oczy.
Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z
medykamentami, po czym wszystko się uspokaja.
Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa...
Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos,
piana z ust, wychodzące z orbit oczy...
Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student
nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej
mąż się powiesił...
2011-12-15 07:54
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół

---------

Było sobie trzech Japońców: Jachce, Jachce Drachce, Jachce Drachce Drachcedroni.
Były sobie trzy Japonki: Cepka, Cepka Drepka, Cepka Drepka Rompomponi.
Poznali się: Jachce z Cepką, Jachce Drachce z Cepką Drepką, Jachce Drachce Drachcedroni z Cepką Drepką Rompomponi.
Pokochali i pobrali się: Jachce z Cepką, Jachce Drachce z Cepką Drepką, Jachce Drachce Drachcedroni z Cepką Drepką Rompomponi.
Mieli dzieci: Jachce z Cepką mieli Szacha, Jachce Drachce z Cepką Drepką mieli Szacha Szarszaracha, Jachce Drachce Drachcedroni z Cepką Drepką Rompomponi mieli Szacha Szarszaracha Fudżi Fajkę. Kto powtórzy bajkę? :)

-------

Rozmawiają dwa koty. Jeden stary dojrzały kocur drugi młody podlotek. Siedzą na dachu pewnego budynku i gadają:
- Tej młody, bzykałeś kiedyś???
- Nie jeszcze nie...
Na dachu sąsiedniego budynku przechadzała sie fajna kocia lala....
Na to stary:
- To chodź amatorze pokarzę ci jak to się robi...
Stary kocur wziął rozpęd co by przeskoczyć na sąsiedni dach ale nie doskoczył i uwiesił się pazurami za rynnę i tak wisi...
Młody zrobił dokładnie tak samo...
Wiszą wiszą i nagle stary mówi:
-Ja już nie dam rady spuszczam się...
- A ja se jeszcze pobzykam.... :D

------

AWF warszawa
Profesor pyta studentke:
-czy kobieta ma mozliwosc poruszania wargami sromowymi?
Kobieta mysli....:
-ma!
na co profesor:
-taak? to niech pani nam zaklaszcze ;]

------

<Knot> pojde do dziakana, powie mi ze nie
<Knot> pojde jeszcze raz
<Knot> potem kolejny
<Knot> potem wezme dr jednego ze soba
<Knot> zeby powiedzial cos od siebie
<Knot> potem napisze pismo
<EliTa`> wal od razu z grubej rury
<EliTa`> przyjdz z mama :DDDDDD

----

jedzie mąż z żoną samochodem i widzą na drodze skunksa potrąconego więc aby mieć czyste sumienie postanowili go zabrać z sobą jadą dalej już z skunksem na pokładzie ale widzą że skunks się trzęsie z zimna więc mąż mówi do żony:
- kochanie weź go między nogi to będzie mu cieplej
-a co ze smrodem?
-to zatkaj mu nos:w00t:
2011-12-19 05:48
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na niego, on na nią
- Informatyk (pomyślała studentka)
- Studentka (pomyślał bezdomny)

-----

Murzyn stracił przy pracy przy samochodzie wskazujący i środkowy palec więc pędzi do lekarza i mówi
-Niech mi pan przyszyje palce jak najszybciej nie mogę zostać bez palców, jestem pianistą
-Ok, ale mam tylko białe
-Niech będą białe, ale muszę z powrotem mieć palce!
Więc lekarz przyszył mu białe palce, wszystko ładnie się zagoiło pewnego dnia murzyn jedzie autobusem i trzyma się poręczy. Jakaś kobieta zwraca uwagę na jego dłoń i mówi:
-Oooo, widzę pan kominiarz z randki wraca...

-------

Zdania, które padły w sądach, jeśli to prawda to do hardocrów jak znalazł.


___________________________
Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?

Odpowiedz: 15 lipca.

P: Którego roku?

O: Każdego roku.

*******************

P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?

O: Tak.

P: W jaki sposób się ona objawia?

O: Ja zapominam.

P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał?

************************

P: Ile lat ma Pani syn,ten, który z Panią mieszka?

O: 38 albo 35, stale mi się myli.

P: Jak długo on już z Panią mieszka

O: Jakieś 45 lat...

**********************

P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?

O: Śmiercią.

P: Czyja śmiercią?

*******************

P: Może Pani opisać tę osobę?

O: On był średniego wzrostu i miał brodę.

P: Czy to była kobieta,czy mężczyzna?

*************************

P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?

O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.

*****************

P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK?

Do której szkoły chodziłeś?

O: Słownie.

*******************

P: Przypomina sobie Pan,o której zaczął Pan autopsje?

O: Autopsje zacząłem ogodzinie 8:30.?

P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?

O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.

*********************

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje Iksińskiego zbadał Pan puls?

O: Nie.

P: Zmierzył Pan ciśnienie?

O: Nie.

P: sprawdził Pan oddech?

O: Nie.

P: A wiec jest możliwe,ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?

O: Nie.

P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?

O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.

P: Ale czy pomimo to,mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu?

O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.

*****************

P: I co się stało potem?

O: Powiedzał: muszę cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.

P: I zabił Pana?

***************

P: Jestem pewien, że jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...

O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement. B)
2011-12-22 11:20
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Adam i Ewa bawią się w Raju.
Przychodzi do nich Bóg i mówi:
- Dzieci moje, mam dla was dwa prezenty, ale musicie wybrać co komu ma przypaść. Pierwszy prezent - to sikanie na stojąco.
Adam zerwał się i zaczął walić głową w pień, krzycząc, że jest mu to niezbędne. Ewa ustąpiła. Bóg dał Adamowi prezent, a ten jak oszalały zaczął biegać i sikać na wszystko: na trawę, na drzewa, na ziemię.
Ewa do Boga:
- A jaki jest ten drugi prezent, Boże?
Bóg na to:
- Rozum, Ewo. Drugi prezent to rozum. - spojrzał na Adama i dodał - Przyjdzie ci i rozum mężowi oddać, bo obeszczy w cholerę wszystko!
I tak została Ewa bez prezentów... :)

---------

Wpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie
pomyślał, "Muszę stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże"
Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
Dwie piękne nogi, długie i aksamitne
delikatne i gładkie, można rzec wybitne.
Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,
by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym.
Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
Ukochane ręce, idealne do przytulania,
i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.
Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających
I para błękitnych oczu, zawsze czułych i wielbiących.
Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce mu śpiewało.
Dodał jeszcze usta .... I Wszystko się zrąbało... :lol:

------

Miodek zawsze zabłyśnie-na pytanie czy możan powiedzieć "szachuje" i czy jest to poprawnie ,odpowiedzial : a nie grzeczniej byłoby powiedzieć "ciszej Panowie"? :)

------

W akademiku:
- Dziewczyny, szybko zdejmujcie majtki, zaraz do nas chłopaki wpadną.... Dziewczyny, qrna, z suszarki do prania zdejmujcie!
2011-12-27 07:55
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Dzieci wróciły z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
- Mamusiu, widzieliśmy taaaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nieprawda... Nie ma grubszej świni od ciebie! :P

------

Koleś postanowił się ożenić, idzie do matki i mówi:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech tak będzie.
Następnego dnia gość przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę...
- To ta pośrodku.
- Dokładnie! Skąd wiedziałaś?
- Bo już mnie wkurza. :thumbup:

------

Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i samochody.

-----

Właśnie rozwiodłam się z mężem.
- Czemu?
- Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym.... On uważał, że jest Bogiem.

--------

Córka pyta matkę:
- Czy to prawda, ze w niektórych częściach Afryki kobieta aż do chwili ślubu nie zna swojego męża?
- Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju...

------

> DZIEWICA POSPOLITA
> >
> > Roślina krótkotrwała,
> > wymagająca szczególnej pielęgnacji.
> > Chętnie poddaje się flancowaniu.
> >
> > STARA PANNA
> >
> > Roślina długotrwała i pnąca,
> > czepiająca się wszystkiego i wszystkich.
> > Żyje w miejscach odosobnionych
> > nie wiadomo z kim.
> >
> > KOCHANKA
> >
> > Roślina kwitnąca pasożytnicza
> > z gatunku motylkowatych.
> > Z uwagi na duże koszty
> > w naszych warunkach
> > trudna do hodowli domowej.
> > Rozkwita nocą.
> >
> > ŻONA
> >
> > Pożyteczne zwierzę domowe,
> > pociągowe, bardzo nerwowe,
> > ale wytrwałe.
> > Żywi się odpadkami,
> > w hodowli domowej bardzo opłacalna
> > przynosząca duże korzyści.
> >
> > ROZWÓDKA
> >
> > Należy do owadów
> > występujących w dużych ilościach,
> > znana w przyr odzie
> > pod nazwą szarańcza.
> > Samiczki pozostawia w spokoju,
> > samców niszczy od korzenia.
> > Czyni szkody w ubraniu zwłaszcza w kieszeni.
> >
> > WDOWA
> >
> > Wierzba z gatunku płaczących,
> > szybko próchniejąca.
> >
> > KAWALER
> >
> > Ptak przelotny,
> > dzieci swoje podrzuca innym
> > i wówczas zmienia miejsce pobytu.
> > Jest trudny do chwycenia w sidła.
> >
> > STARY KAWALER
> >
> > Grzyb jadowity o gorzkim smaku.
> > Żyje przeważnie sam lub
> > w symbiozie z purchawką pospolitą
> >
> >
> > MĄŻ
> >
> > Zwierzę domowe z gatunku leniwców.
> > Ze względu na dużą żarłoczność
> > w warunkach domowych przynosi duże straty.
> > W hodowli nieopłacalny.
> > Pochodzenie - skrzyżowanie trutnia
> > z padalcem. B)
2012-01-02 09:36
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
When I was 14, I hoped that one day I would have a girlfriend.

When I was 16 I got a girlfriend, but there was no passion, so I
decided I needed a passionate girl with a zest for life.

In college I dated a passionate girl, but she was too emotional.
Everything was an emergency; she was a drama queen, cried all the time
and threatened suicide. So I decided I needed a girl with stability.

When I was 25 I found a very stable girl but she was boring. She was
totally predictable and never got excited about anything. Life became
so dull that I decided that I needed a girl with some excitement.

When I was 28 I found an exciting girl, but I couldn't keep up with
her. She rushed from one thing to another, never settling on anything.
She did mad impetuous things and made me miserable as often as happy.
She was great fun initially and very energetic, but directionless. So
I decided to find a girl with some real ambition.

When I turned 31, I found a smart ambitious girl with her feet planted
firmly on the ground and married her. She was so ambitious that she
divorced me and took everything I owned.

I am older and wiser now, and am looking for a girl with big tits. :)

---------

Grabarze sobie gadają:
- Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne....
- nie ma co liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków...
- Taaa... - mówi drugi - martwy sezon...

-------

Wiesz, jaka jest największa różnica między kobietami a mężczyznami?
To, co mają na myśli,
mówiąc: 'Zużyłem/am całe opakowanie chusteczek oglądając ten
film'* :P

------

wychodzi pijany polak przed dom i krzyczy "-zycie jest piekne!"
a echo z przyzwyczajenia odpowiada:

"-...mać ...mać ...mać!" :lol:

---------

Nagle na szczycie pogorzeliska dostrzegli brodatego, półnagiego
mężczyznę, który siedział oparty o drzewo i był zajęty obgryzaniem
sporych rozmiarów kości. Gdy wyssał już z niej cały szpik, rzucił ją na
ogromny stos podobnych kości leżący u jego stóp. Zauważywszy w końcu
członków ekspedycji ratunkowej nie ukrywał radości:
- Mój Boże, jestem uratowany! - krzyczał i tańczył uradowany.
Jednak członkowie ekspedycji zajęci byli bardziej badaniem terenu
katastrofy i w miarę upływu czasu coraz bardziej docierała do nich
straszna prawda o wydarzeniach, które musiały się tu wydarzyć. Wszędzie
dookoła poniewierały się obgryzione ludzkie kości. Wyglądało na to, że
cudem ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy
zarzut w ich spojrzeniach mężczyzna krzyknął histerycznie:
- Nie możecie mnie za to osądzać...! Czy to źle, że chciałem przeżyć?!
Na to odezwał się szef ekspedycji:
- Nie mamy zamiaru sądzić Cię za to, co zrobiłeś by przeżyć. Ale, do
cholery, chłopie, ten samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!

------

żona do męża po całym dniu w pracy:
- ty mnie nigdy nie słuchasz, nie interesujesz się jak mi dzień w pracy miną wcale się mną nie interesujesz!!!
na to mąż speszonym głosem:
- Kochanie jak Ci miną dzień w pracy?
żona na to machając od niechcenia ręką:
- A!!! lepiej nie pytaj...
2012-01-04 07:08
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Studentki medycyny zdawały egzamin. Profesor je odpytujący z wiedzy mówi do pierwszej:
- Proszę pani. Pani wiedza właściwie się nie liczy, mnie interesuję czy umie pani logicznie myśleć. Zadam więc pani zagadkę, jeśli pani zgadnie to pani zdała, a jeśli pani nie zgadnie to przykro mi, bez względu na pani wiedze będzie 2.
- Słucham zagadki panie profesorze
- Co to jest. To co ma pani między nogami plus 4 litery i ma z tego wyjść ziele.
Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnicę.
- Dziurawiec. Wchodzi druga studentka. Słyszy te sama gadkę i wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani między nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść potrawa.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnice.
- Szparagi.
Wchodzi trzecia studentka. Słyszy te sama gadkę i wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani miedzy nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść kwiatek.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnice.
- Krokus.
- Wie pan co? Wobec powyższego ja mam dla pana propozycję. Teraz ja zadam panu zagadkę. Jeśli pan zgadnie to ja rzeczywiście nie zdałam, ale jeśli pan nie zgadnie to wpisuje mi pan piątkę.
Profesor kochał zagadki i przystał na to. Studentka więc pyta:
- Co to jest. To co ma pan między nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść naczynie na ten kwiatek
Profesor po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Gratuluję piątka, ale błagam niech pani powie co to takiego?
- Flakon. :rolleyes:

----------

Co to jest kiedy facet mowi kobiecie sprośne rzeczy?
-molestowanie seksualne...
A co to jest kiedy kobieta mowi sprosnosci facetowi?
-4,20 za minutę....

--------

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:
Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora . Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.
Ile jest 3 x 3?
9.
Ile jest 6 x 6?
36
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi . Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała, czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili się (i wtedy się zaczęło). Pani Magda spytała:
Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
Kieszenie.
Co zaczyna się na K kończy na S, jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
Kokos.
Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:
Guma do żucia.
Pani Magda kontynuowała:
Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. .
Podaje dłoń.
Jako że Jasiu radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu kilka pytań z serii kim jestem.
Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
Namiot.
Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszy.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasiu odpowiada bez wahania:
Obrączka ślubna.
Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
Nos.
Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
Strzała - odpowiedział Jasiu, po czym dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem! B)

--------

Wieczór w parku chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki ...
- Jestem w ciąży!!! :lol:

------


Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
- Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
- Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!
Odpowiada druga blondynka:
- Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.
Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
- Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
Blondynka nawija śmiało dalej:
- ... zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa... :w00t:
2012-01-10 06:40
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
<sor> Odpowiedzi zaznaczajcie ptaszkiem.
<glos z sali> A długopisem można?

<ew>A ja NA PEWNO nie będę mieć dwóch nazwisk, nazywam się Ewelina Ruchała a narzeczony Piotr Bosko

---------

- Panie doktorze członek mi nie staje.
Doktor ujął członek w dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje
- No tak ale nie mam wyrtysku!
Dr poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No wytrysk jest! No to czego pan jeszcze chce?!
- Buzi..?

--------

Kobiety do 20 roku życia są jak pchełki - z łóżka na łóżko,
Między 20-40 jak flanele - nie do zdarcia,
Po 40 - jak cebulki - jak się rozbiorą, to tylko płakać. :P


A faceci - do dwudziestki jak flecik - raz dmuchniesz i już gra,
Miedzy 30 a 40 jak fortepian: 3 godz. strojenia, 2 min. grania,
Po 40 - jak konferansjer - on zapowiada, a gra już kto inny.

----------

Przychodzi facet do baru i mowi do barmana:
- Flaszke wodki prosze. Musze sie dzis koniecznie upic."
- Co sie stalo? - pyta barman.
- Wlasnie dowiedzialem sie, ze moj brat jest gejem.
- No tak to dobry powod, zeby sie upic. Wspolczuje panu.
Tydzien pozniej ten sam gosc wpada do tego samego baru i prosi tego samego barmana o flaszke wodki, mowiac, ze musi sie upic.
- Co sie tym razem stalo? - pyta zaciekawiony barman.
- Wlasnie dowiedzialem sie, ze moj ojciec jest gejem - odpowiada gosciu.
- Bardzo mi przykro z tego powodu - odpowiada barman i stawia na ladzie flaszke.
Minal kolejny tydzien i znow ten sam gosc wpada do tego samego baru i u tego samego barmana zamawia kolejna flaszke znow mowiac, ze musi sie dzis zalac.
- Przepraszam pana bardzo, ze sie wtracam w nieswoje sprawy ale czy jest ktos w pana rodzinie kto sypia z kobietami? - pyta barman
- Tak, moja zona. Wlasnie sie o tym dowiedzialem - odpowiada gosciu.

------

Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł to czarownicy, a ta powiedziała mu że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę:
- Żabko, dasz mi buzi?
Żabka na to:
- Nie!
Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
- Nie!
Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
A żabka na to:
- Nie, nie i jeszcze raz nie! B)
2012-01-12 07:36
Przyjaciel_wiosny
Moderator
Postów:
Kobiece Reguły
July 4th, 2009 by LouisCypherr

1. REGUŁY ustalane są przez KOBIETY.
2. REGUŁĄ jest zmiana REGUŁ bez uprzedzenia.
3. Nie ma mężczyzn rozumiejących REGUŁY.4. Jeżeli mężczyźni zaczynają rozumieć REGUŁY, REGUŁY ulegają zmianie.
5. REGUŁA mówi - Kobiety się nie mylą.
6. Jeżeli KOBIETY są w błędzie - jest to bezpośrednim wynikiem błędu mężczyzn.
7. KOBIETA może ZAWSZE zmienić zdanie.
8. Mężczyzna nie ma prawa zmienić zdania bez pisemnej zgody KOBIETY.
9. KOBIETA ma ZAWSZE prawo być ZŁA lub ZMĘCZONA
10. Mężczyzna, (jeżeli już popełnił ten nietakt, że jest zły lub zmęczony) ma być cicho.
11. Mężczyzna ma znaleźć rozwiązanie problemu, gdy ten się pojawi.
12. KOBIETA MOŻE znaleźć rozwiązanie problemu w ODPOWIEDNIM czasie.
13. Wszelkie próby zmian REGUŁ ze strony mężczyzn grożą ciężkim kalectwem. :P

so true....

----------

Chłopak i dziewczyna na parkingu za miastem. Jest późny wieczór. Chłopak zaczyna całować włosy dziewczyny, ale ona go powstrzymuje:
- Dobrze wiem, że powinnam ci to powiedzieć wcześniej, ale właściwie jestem prostytutką i za numer biorę stówę.
Chłopak płaci niechętnie. Po sprawie i wypaleniu papierosa chłopak dalej siedzi na przednim siedzeniu i tylko gapi się w okno.
- Dlaczego nie jedziemy?
- Dobrze wiem że powinienem ci to wcześniej powiedzieć, ale właściwie jestem taksówkarzem i taksometr wskazuje trzy stówy

----------

Przychodzi gość do seks-shopu:
- Dajcie mi gumową lalę.
- Taką zwykłą, czy nowość na rynku, z modułem sztucznej inteligencji?
- Nowość, mówisz pan? Daj pan, wypróbuję...
Następnego dnia gość wraca:
- Proszę mi wymienić na zwykłą.
- Nie zadowala pana?
- Nie dała... :lol:

--------


Dziewczyna szykuje się na imprezę. Przy drzwiach łapie ją mama i się pyta.
-Córcia, a dlaczego ty majtek nie zakładasz?
- A mamusia jak do Opery idzie ,to zakłada stopery?

---------

Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Łuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał! :)

-------

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- Do cholery! Czy ja Ci wyrywam gabkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
2012-01-18 07:45
Idź do strony 1Idź do strony 312345Idź do strony 5Idź do strony 5

Do góry

e-Indeks to jedyny indeks jaki obowiązuje w WSL. Zaloguj się na swoje konto studenta, aby sprawdzić oceny, płatności za studia, czy komunikaty dziekanatu.

Internetowe forum WSL, to miejsce spotkań studentów. Jeśli rozpoczynasz studia w WSL, to właśnie tutaj znajdziesz nowych kolegów z tej samej grupy :-)